Blog > Komentarze do wpisu
Pomoc domowa - tanio sprzedam

“ Etiopskie sa najlepsze, lankijskie znikaja po dwoch dniach, zas filipinskie sa zbyt drogie”.
Takie opinie powszechnie slychac w Bejrucie i nie chodzi o wybor marki pozadanych dobr konsumpcyjnych, ale o, podobnie traktowane, ... pomoce domowe. Jedna i druga kategoria najbardziej pozadana w wersji importowanej.

W Libanie od dawna kwitnie rynek uslug pomocy domowych, nianiek i sprzataczek – z importu. W ciagu 5 lat, liczba agencji zajmujacych sie posrednictwem tego typu uslug wzrosla z 250 to 418. Szacuje sie, ze w tym malenkim kraju, liczacym zaledwie 4 miliony mieszkancow, jest ok.120 tys. pomocy domowych! Wiekszosc z nich pochodzi ze Sri Lanki, Filipin i krajow Afryki. Wg szacumkow The Daily Star, libanskiego dziennika, co 16-ty mieszkaniec Libanu to ... zagraniczna pomoc domowa.

Kandydatki do pracy trafiaja tutaj za posrednictwem calej sieci agencji dzialajacych na terenie samego Libanu i krajow „partnerskich”. Na Filipinach stala czescia krajobrazu sa agencje ulatwiajace zalatwianie wiz do krajow arabskich. Liban cieszy sie opinia jednego z najprzyzwoiciej traktujacych personel, przy czym status ten wypada mniej pochlebnie w zestawieniu z takimi krajami, jak siejaca postrach w kwestii praw obywatelskich Arabia Saudyjska.
Przybywajace za chlebem obywatelki ubogich, rozwijajacych sie krajow, nie moga zazwyczaj liczyc na jakokolwiek ochrone praw, w tym prawa do zaplaty za wykonywana prace. Do tego, agencje pobieraja  prowizje od wynagrodzenia w wysokosci nawet 50 %.

Wydawalo by sie, ze w kraju nekanym wojna domowa, wiecznym konfliktem z sasiednimi Izraelem i Syria, popyt na tego typu uslugi jest luksusem. Nic bardziej mylnego.
Kwestia posiadania pomocy to swiadectwo statusu spolecznego, co niestety idzie czesto w parze z notorycznym wykorzystywaniem i przemoca fizyczna. Niektore agencje bejruckie promuja pomoce jako dodatek do luksusowych rezydencji bogatych Libanczykow. Agencje sluza rowniez bezplatnym doradztwem co do wyboru kraju pochodzenia importowanego “dobra”, orientujac sie doskonale w “nacjach pokornych i latwych do podporzadkowania”.  Moza takze liczyc na pelen wachlarz rad dotyczacych postepowania z nowym nabytkiem, np:
“ Wychodzac z domu, nie zapomnij zamknac drzwi na klucz, by pomoc nie mogla wyjsc”.
“ Jesli pozwolicie jej wyjsc, ucieknie i poslubi Syryjczyka”.
Powyzsze uwagi promowane sa jako forma zabezpiecznia inwestycji.

Pomoce domowe byly powszechnie zatrudniane w Libanie, jeszcze przed wojna domowa, w 1970-1990 r., a okreslenie “Kurdiyeh” powstale w latach 20-tych (w nawiazaniu do pomocy domowych, wywodzacych sie sposrod kurdyjskich uchodzcow), stalo sie eufemizmem zastepujacym “pomoc domowa”. Obok Kurdyjek, w tamtej epoce, pracowaly rowniez obywatelki Syrii, Egiptu, Palestyny oraz libanskie szyitki z wiejskich okolic Baalbeck. W zwazku z politycznym konfliktem z panstwami osciennymi, rynek zmuszony byl otworzyc sie na azjatycki personel.

Jako, ze kandydatki do pracy musza posilkowac sie “sponsorem”, by uzyskac libanska wize, agencja  rekwiruje paszport, by zapewnic bezpieczenstwo ... przyznanego dokumentu wizowego. Koszt transportu towaru wynosi ok. 1.500 USD (bilet lotniczy, ubezpieczenie zdrowotne, koszt notariusza), z czego polowa stanowi bezposredni zysk dla agencji – to ponad dwa razy wiecej, niz srednia placa w Libanie (ok. 300 USD).
W przypadku ucieczki kobiety z miejsca pracy, sponsor-pracodawca zglasza fakt policji, wiza tym samym traci waznosc, a kobieta resztke praw, stajac sie nielegalnym imigrantem.

Pensje pomocy oscyluja wokol 150 USD (Etiopki) – 450 USD (Filipinki, cieszace sie opinia inteligentnych, wyksztalconych i dobrze mowiacych po angielsku). Dodatkowo, pracodawca zapewnia wyzywienie. I na tym “kontrakt” sie konczy – nie ma mowy o godzinach pracy, czy urlopie.

Oczywiscie, nie mozna generalizowac, o przypadki przemocy wobec pomocy domowych slyszy sie rowniez w Polsce, jednak skala zjawiska jest nieporownywalna.

Oto historia Ann z Filipin:
Spedzila w Libanie 3 lata. Pierwszy pracodawca probowal ja zgwalcic. Trafiajac na opor, pozbyl sie pomocy, ktora agencja wyslala do kolejnego domu. Tam bylo jeszcze gorzej – „Pani byla szalona i ciagle bila mnie drewniana linijka”. Ann uciekla, skaczac z balkonu, w samej pizamie, w listopadowa noc. Placzac, blakala sie po ulicach i tak trafila na Joy, inna filipnska pomoc, ktora przezyla podobna sytuacje i potrafila pomoc.
Joy przyjechala do Libanu w 1999 r. i pracowala przez 7 miesiecy bez wynagrodzenia, czy nawet jedzenia. Pomogla jej matka, ktora osiedlila sie w Libanie 20 lat wczesniej. Teraz Joy pomaga zdesperowanycm dziewczynom, ktore nie znaja kraju, ani jego realiow.
i
Kumari ze Sri Lanki:
Ta piekna 24-latka opowiada, ze madame, ktora ja zatrudnila byla mila nauczycielka. “Zaplace Ci, kiedy bedziesz wracac na Sri Lanke”. Po roku odwiozla Kumari na lotnisko, wreczajac 500 USD (czyli rowowartosc 2 miesiecznej pensji) i ...zapominajac o paszporcie dziewczyny. Kiedy Kumari trafila do ambasady z prosba o pomoc, nie wiedziala nawet, co to znaczy “dolar”.

Libanska prasa i organizacje pozarzadowe bija na alarm:
Od stycznia 2007 r., 95 kobiet pracujacych jako pomoce domowe zmarlo, z czego 40 przypadkow uznano za samobojstwa, zas 14 z nich spowodowane zostaly upadkiem z wysokich pieter. Oznacza to, ze co tydzien ginie wiecej, niz jedna kobieta.  

Powtarza sie opinia o “nerwowych Libankach”. Same agencje przyznaja, ze madame, ktore na codzien zarzadzaja domowym personelem, czesto traca nad soba kontrole. Problem naduzyc seksualnych jest o tylez powszechny, co delikatny. Zadna przeciez pani domu nie bedzie szczesliwa, dowiadujac sie, ze maz zdradza ja z niepismienna sprzataczka.
Problemy te ponoc nie pojawiaja sie w libanskich domach przybyszow z Europy Zachodniej, ktorzy traktuja pomoce “jak normalnych ludzi”.

Setki, tysiace kobiet spotyka podobny los. Jedyne, czego pragna, to moc wrocic do domu. Pozbawione paszportu, czekaja miesiacami na wydanie dokumentow podrozy.
W miedzyczasie, do Bejrutu codziennie przybywaja nowe kobiety, z ktorych co ktoras wyskoczy przypadkiem z ostatniego pietra zamknietego na klucz domu.

piątek, 29 sierpnia 2008, chaobella

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: rtrtret, agst-2006000928.agora.pl
2008/08/29 10:03:36
ale to ciekawe
-
Gość: shilla, chello089077055248.chello.pl
2008/09/03 15:20:43
Witam. W grudniu planuje wyjazd do Wietnamu i szukam fajnych malo komercyjnych miejsc, zeby poczuc klimat prawdziwego Wietnamu a nie ogladac tylko tlumy turystow :/ Bylabym wdzieczna za jakiekolwiek informacje:) jak cos moj mail - shilla22@o2.pl . Pozdrawiam Marzena
-
Gość: Iza, 90-156-1-100.as.kn.pl
2008/10/28 22:37:18
moim zdaniem zbyt przesadzony artykul w jedna strone,przydaloby sie wiecej obiektywizmu.Iza
-
Gość: mary, cache58.terra.net.lb
2008/11/15 18:38:32
Zgadzams sie z Iza, ale czy autorka zgodzilaby sie opublikowac artykul na stronie Polskich Cedrow? jesli tak to prosze o kontakt gemology@terra.net.lb
-
2008/11/17 05:43:48
Dziekuje za komentarze i podkreslam, ze interesuje mnie pisanie o tym, co szokuje, razi, a niekoniecznie przedstawianie w pelni obiektywnego, statystycznego obrazu rzeczywistosci. Jak jest na miejscu, same czytelniczki wiedza.